Cześć,
Jak to jest z tym naszym polskim społeczeństwem? Wieczne narzekanie jest chyba w naszych genach. Pamiętacie mrozy, jakie ostatni nas zaatakowały. Wszędzie tylko słyszało się pomruki i negatywne wypowiedzi na temat panującej aury. Dlatego teraz, gdy temperatura poszła trochę wzwyż i zrobiło się cieplej, logicznie rzecz biorąc, owe narzekania powinny ustać. A tu nie. Jest wręcz przeciwnie. Było zimno, to było źle. Jest poprawa pogody, to okazuje się, że wcale nie jest lepiej. A to się śnieg roztapia i jest mokro. A to już za ciepło w tej kurtce zimowej i się idzie przegrzać.
Wierzcie mi, w komunikacji miejskiej to się człowiek może nasłuchać. Jak codziennie jadę do pracy i z niej wracam, to nie mam grupki osób, które by o tym nie dyskutowały.







