11 grudnia 2016

341. Mikołajkowy prezent

Witajcie mróweczki

W tym tygodniu obchodziliśmy Mikołajki 🎅 Jak tradycja nakazuje, większość z was zapewne otrzymała prezenty 🎁 od "Św. Mikołaja" :)


Ja obiecałam, że podzielę się z wami moją osobistą mikołajkową niespodzianką i dzisiaj właśnie to zrobię.

Czy używacie czasem kleju na gorąco do swoich prac?

Co za głupie pytanie! 😡

Oczywiście, że używacie. Dla rękodzielnika pistolet z klejem jest jednym z najważniejszych narzędzi, bez których nie mógł by wykonywać swojej pracy. 

Ja korzystam z podgrzewanego kleju bardzo często. W swojej pracowni mam już dwa pistolety, ale oczywiście takie zwyczajne, kupione dosłownie za grosze. Początkowo miały mi służyć tylko jednorazowo. By sklejać większe elementy ze sobą w szybki sposób i na trwały czas. Jednak w miarę jak moje rękodzieło nabierało rozpędu klejenie stało się codziennością. Problem polegał jednak na tym, że pistolety do kleju kupione za bardzo niskie ceny mają to do siebie, że po prostu pękają i "wypluwają" klej. A na domiar złego parzą palce! 😭 A kabel do nich dołączony często, gęsto się plącze i przewraca stojący pistolet. Koszmar! 😣 Zresztą sami zobaczcie. Moje zabytki już są dość zniszczone i bardzo poklejone.





Moim marzeniem więc było posiadanie pistoletu do kleju na gorąco z wyższej półki. Taki właśnie otrzymałam od Mikołaja w postaci mojego ukochanego mężusia. Już nie mógł patrzeć na moje ciągłe zdenerwowanie podczas pracy, a ponadto chciał mi sprawić prezent, z którego będę na prawdę zadowolona. I to mu się udało. 

Jestem osobą, która lubi otrzymywać praktyczne rzeczy, takie które mogę wykorzystać, lub te które w danej chwili mi są potrzebne. Więc takie rozwiązanie było dla mnie czymś idealnym.

Szkoda, że nie mogliście zobaczyć mojej miny podczas rozpakowywania prezentu. Cieszyłam 😁 się jak małe dziecko :)

A teraz pokażę wam to cudeńko. Prawdziwa bestia! Król wśród pistoletów do kleju :) Oto on:


Pistolet do kleju firmy Parkside z Lidla

Całość znajduje się w plastikowej walizce z zatrzaskami. W wyposażeniu były następujące rzeczy:
- pistolet 
- 3 różne, wymienne końcówki
- kabel
- podstawka 
- 3 laski kleju o średnicy ∅ 11 mm
- instrukcja






Pistolet wyposażony jest, w przeciwieństwie do konkurencyjnych produktów, w stację do jego dokowania. Stacja umożliwia odpięcie pistoletu i pracę bez przewodu. Normalnie rewelka i mega wygoda.
Możemy również pracować cały czas z podłączonym kablem, wtedy tylko wpinamy go bezpośrednio do pistoletu. Co też jest super sprawą, bo nie ogranicza nas. Pistolet wyposażony jest również w dodatkową nóżkę wysuwaną z przodu, by bezpiecznie stał na biurku. Na dodatek urządzenie posiada lampkę wskazującą na tryb nagrzewania. Całkowita moc to 25 W, nagrzewanie trwa 5 minut. A teraz najważniejsze - cena. 

Pistolet nie należał do najtańszych, ale nie można też powiedzieć, że musielibyście wydać na niego całą wypłatę. Urządzenie kosztowało 44,99 zł. Czyli dość przystępnie. Pojawia się ono w Lidlu zazwyczaj dwa razy do roku, z tego co udało mi się zauważyć, przed świętami. Jeśli ktoś z was potrzebuje właśnie takiego narzędzia, lub zachęcony moją krótką recenzją będzie chciał nabyć przedmiot, to gorąco zapraszam.

Moje poprzednie pistolety kosztował, tak żeby was nie skłamać coś koło 15 zł za ten większy o średnicy ∅ 11 mm oraz 9 zł za tą mniejszą wersję.

Myślę, że warto zainwestować te kilka złotych więcej i mieć komfort podczas użytkowania.

Dzięki, że jesteś! Każdy Twój komentarz motywuje mnie do dalszego tworzenia.
P.S. Odwdzięczę się za każdą obserwację

21 komentarzy:

  1. Super prezencik.Fajnie mieć takiego Mikołaja. Mój mąż kiedyś korzystał z pistoletu na klej Boscha i teraz dostałam go w spadku. Też jestem mega zadowolona. Przyjemnego użytkowania. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to już z wyższej półki taki pistolet,też super :)

      Usuń
  2. Lubię takie pistolety jeszcze gdzieś mam w szafie stary P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pistolet jest dobrej jakości ... kiedyś taki posiadałam w pracy, a teraz w domu mam takie "badziewie " !

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszym moim pistoletem był pistolet z górnej półki firmy dremel około 100 zł który nie spełnił moich oczekiwań obecnie mam jeden z tańszych i jestem bardzo zadowolona bez porównania. Tak więc marka, cena a jakość nie zawsze idą w parze, ale mam nadzieję że Twój prezent faktycznie będzie działał tak jak sobie tego życzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieje, na tych zwykłych się już przejechałam, więc zobaczymy jak się sprawdzi ten droższy :)

      Usuń
  5. Pistolet jest super. Mój używam już 2 lata i nic się z nim nie dzieje. I mimo jego wielkich rozmiarów sprawdza się do klejenia maciupkich rzeczy. Będziesz zadowolona:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super prezent! Jak to dobrze mieć w pobliżu kogoś, kto zrozumie tęsknoty rękodzielnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudnie, wspaniały prezent, super ja te z lubię takie raktyczne

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic tak nie cieszy jak oczekiwany prezent-niespodzianka:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny Mikołaj! nie ma to jak trafiony prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach te początki małżeństwa... Na początku mężowie bardziej się starają.
    Mam pistolet do klejenia na ciepło, ale raczej rzadko go używam, bo wolę klej magiczny. Chociaż jak w weekend robiłam stroik dla rodziców to pistolet bardzo się przydał. Wszystko tak przykleił i posklejał, że bez problemów i bez przygód stroik dowieźliśmy do adresatów. A wszyscy wiedzą jakie w Polsce są "super" drogi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj ja tez o takim lepszym mysle, bo mecze juz 3 lub 4 z dolnej polki ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały prezent. Gratuluję. Ja w tym roku pierwszy raz pracowałam z tym sprzętem (pożyczonym od siostry) i bardzo mi się spodobało. Musze sobie taki sprawić. Bardzo przydatna rzecz. :)

    OdpowiedzUsuń